Jak samemu pozbyć się starego tynku?

Skuwanie starego tynku to poważne przedsięwzięcie, które powinniśmy traktować jako ostateczność – w wielu wypadkach może nam się zwyczajnie wydawać, że nasze ściany wymagają takiego zabiegu, a pożądany efekt możemy osiągnąć znacznie prostszymi sposobami. W poniższym tekście znajdziesz informacje o tym, jak ocenić faktyczny stan ściany oraz jak zabrać się do skuwania tynku.

Jak ocenić, czy tynk wymaga usunięcia?

Decyzja o usunięciu tynku ze ścian i sufitów ma poważne konsekwencje, dlatego też należy mieć pewność, że tego typu zabieg jest rzeczywiście konieczny. Zanim więc zabierzemy się za kucie tynku, powinniśmy dokładnie przyjrzeć się jego powierzchni, rzetelnie oceniając jego stan. W przypadku, gdy pojawiły się wyłącznie niewielkie ubytki użytkowe, a sam tynk wciąż trzyma się dobrze ściany, wystarczy zwykłe szpachlowanie i wygładzenie jego powierzchni. Następnie można ją odświeżyć, malując nową farbą, tapetując lub wykańczając płytą g-k. Ewentualnie można rozważyć też położenie na niego nowej warstwy tynku.

Skucie tynku będzie zaś praktycznym wyjściem, gdy na całej jego warstwie zewnętrznej pojawiły się liczne, duże pęknięcia, trzyma się muru niepewnie (obsypuje się lub wydaje głuchy odgłos przy postukiwaniu) lub są na nim widoczne wyraźne wykwity będące skutkiem działania wilgoci. Innym powodem częściowego skucia tynku może być też chęć odsłonięcia cegły, która nada wnętrzu rustykalnego charakteru.

Skuwanie starego tynku

Trzeba też zdawać sobie sprawę, że skuwanie tynku produkuje wręcz ogromne ilości odpadów, których nie można tak po prostu wyrzucić do kosza – konieczne będzie zamówienie specjalnego kontenera. Przykładowo, zakładając, że warstwa tynku ma jedynie 1,5 cm, skucie go z całej powierzchni małego 12-metrowego pokoju (4 x 3 x 2,5 m) da ponad tonę gruzu (0,7 m3). Jest to zatem równowartość wagowa przeciętnego samochodu osobowego. Jeśli zastosowano cięższy rodzaj tynku wymagający grubszej warstwy, odpadów może być nawet dwa razy więcej.

Jak zabezpieczyć pomieszczenie?

Skuwany tynk wytwarza bardzo duże ilości pyłu. W związku z tym konieczne jest odpowiednie zabezpieczenie pomieszczenia i samego siebie. W pierwszej kolejności należy wynieść wszystkie meble, a elementy, których nie da się wynieść (w tym parapety, podłogi i ciężkie meble) trzeba dokładnie zabezpieczyć folią, mocując ją dodatkowo taśmą klejącą. Jeśli zaś chodzi o skuwającego, powinien mieć na sobie:

  • maskę przeciwpyłową,
  • okulary ochronne,
  • buty i rękawice robocze,
  • odzież ochronną przylegającą do ciała.

Aby pył nie dostał się do reszty domu, trzeba pamiętać o szczelnym zamknięciu drzwi do miejsca pracy.

Jak samodzielnie usunąć tynk?

Zasadniczo można to zrobić na dwa sposoby – z pomocą młotka i przecinaka lub mechanicznie. Obie jednak są czasochłonne i męczące.

Młotek i przecinak

Te proste narzędzia poradzą sobie z usunięciem tynków strukturalnych, cementowo-wapiennych czy mozaikowych. Mimo to wymiernych efektów możemy spodziewać się wyłącznie w przypadku małych areałów i usuwania tynku trzymającego się podłoża bardzo słabo. Skuwając tą metodą, powinniśmy mieć na uwadze kilka wskazówek:

  • skuwanie należy zaczynać od środka ściany, przesuwając się w stronę naroży,
  • po usunięciu pierwszego fragmentu powinno się ustawić bokiem do ściany i uderzać dalej młotkiem w przystawiony możliwie prostopadle do powierzchni tynku przecinak,
  • trzeba uważać, aby nie uszkodzić muru,
  • wyjątkowo oporne fragmenty można zwilżyć mokrym pędzlem i po kilku minutach ponownie zaatakować przecinakiem,
  • bardzo słabo trzymające się fragmenty można usunąć szpachelką.

Po zakończeniu pracy warto oczyścić ścianę metalowymi szczotkami (najpierw bardzo twardą, później miękką), dzięki czemu unikniemy tworzenia się grudek podczas nakładania nowej warstwy tynku.

Maszyny

Skuwanie tynków za pomocą elektronarzędzi wiąże się z wykorzystaniem frezarki do tynków, młota udarowego lub szlifierki do betonu. Choć narzędzia te mogą przyspieszyć pracę, wymagają też znacznie większej praktyki – dużo łatwiej jest uszkodzić ścianę, gdy nie ma się odpowiedniej wprawy. W przeciwieństwie do młotka i przecinaka można w ten sposób usunąć nawet mocno trzymające się tynki.

Przy szlifierce należy używać małych frezów zębatych z twardego stopu. Narzędzie to pozwala regulować głębokość frezowania, co znacznie zmniejsza ryzyko uszkodzenia podłoża i upraszcza pracę – wystarczy po prostu przejechać frezarką po ścianie, aby usunąć z niej tynk.

Korzystając ze szlifierki, powinniśmy używać dobrze wyważonych tarcz szlifierskich. Dzięki temu unikniemy drgań.

Planując pracę z wiertarką udarową, powinniśmy wyposażyć się w dłuto o szerokości 40-80 mm.

Do tynków dekoracyjnych i rolkowych (z domieszką żywic) można użyć skrobaka elektrycznego. Będzie je tym łatwiej usunąć, im mniej żywicy zawierają.

Jak przygotować ściany i sufity do renowacji?

Niezależnie od tego, jak przebiegało usunięcie starych warstw tynku, po wszystkim należy pamiętać o przygotowaniu muru pod nowy tynk i wykończenie warstwą dekoracyjną. Nie obejdzie się bez szpachlowania i równania powierzchni, a następnie gruntowania, gdy oczyścimy już dokładnie daną płaszczyznę. Gruntowanie zapobiega bowiem odciąganiu wilgoci z tynków, które skutkowałoby kurczeniem się i pękaniem nowego tynku.

O tym, jak krok po kroku przeprowadzić tynkowanie ścian wewnętrznych możesz przeczytać w naszym wpisie poświęconym temu tematowi. Możesz także sprawdzić, czy w danym przypadku sprawdzi się tynkowanie maszynowe czy ręczne, czytając nasz kolejny wpis.

Podsumowanie

Usuwanie tynku z pomieszczenia to poważne przedsięwzięcie, a sam proces skuwania, zarówno ręcznego, jak i z wykorzystaniem elektronarzędzi, jest czasochłonny. Dlatego też, zanim przystąpisz do tego typu pracy, upewnij się, że danemu pokojowi rzeczywiście potrzebny jest gruntowny remont. Usuwać cały tynk powinno się bowiem wyłącznie w ostateczności, a w przypadkach drobnych ubytków najlepiej po prostu użyć szpachli i odnowić powierzchnię poprzez nałożenie warstwy nowej farby lub materiałów wykończeniowych. Będzie to na ogół znacznie lepszym i mniej męczącym rozwiązaniem.

Partnerzy